Oto jest pytanie godne Szekspira ;-), ale żarty na bok, bo pytanie powinno raczej brzmieć: Kiedy rozpocząć budowę domu, teraz czy poczekać do przyszłego roku?

     Naszym zdaniem nie należy czekać z inwestycją na wejście nowych, bardziej restrykcyjnych przepisów. Już spełnienie aktualnych wymagań technicznych dla domów jednorodzinnych zapewnia odpowiedni komfort ich użytkowania, a koszty utrzymania, czyli na przykład ogrzewania w okresie zimowym są całkiem akceptowalne. Jednocześnie nie jesteśmy zmuszeni do wyposażenia naszego domu we wszystkie dzisiaj dodatkowe systemy, bez których po nowym roku nie będzie możliwe uzyskanie pozwolenia na budowę. Oczywiście nie negujemy zalet na przykład rekuperacji, pomp ciepła, albo okien w standardzie domu pasywnego, ale gwoli szczerości należy podkreślić, że kosztują więcej, są bardziej skomplikowane i równocześnie z wyższym komfortem użytkowania przynoszą oszczędności dopiero w ciągu wielu lat ich użytkowania. Nie można też nie zauważyć, że każdy dodatkowy system lub urządzenie w domu wymaga regularnego serwisowania przez specjalistę i oczywiście działa na prąd, więc na pewno nie są to układy typu perpetuum mobile, jak mylnie sądzono kupując pierwsze gruntowe pompy ciepła jeszcze kilka lat temu. W energooszczędnym domu, żeby inwestycja w niego miała sens, musimy odrobinę zmienić też swoje przyzwyczajenia. Raczej nie będzie mowy o ciągłym otwieraniu okien, a wymiana powietrza musi być w pełni kontrolowana, z odzyskiem ciepła. Czasami niektóre szczegóły nowych rozwiązań mogą okazać się mocno zaskakujące. Przykładem są okna ze szkleniem trzy- i więcejszybowym, które mają większą izolacyjność, ale to dwuszybowe przeszklenia cechują się większą izolacyjnością dźwiękową. Warto więc dogłębnie zapoznać się ze wszystkimi danymi technicznymi starych i nowych rozwiązań, bo w niektórych punktach wyniki mogą nas nieco zadziwić.

     Kupując gotowy projekt domu i uzyskując pozwolenie na budowę już teraz mamy pełną wolność wyboru. Możemy, ale nie musimy przecież wcale ograniczać się do rozwiązań spełniających obecne wymagania techniczne stawiane nowoprojektowanym budynkom. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zwiększyć izolacyjność przegród, albo zastosować wentylację z odzyskiem ciepła. Gotowe projekty domów jednorodzinnych często już teraz można nabyć wraz z  dodatkowym opracowaniem, w którym znajdziemy wszystkie te dodatkowe instalacje i rozwiązania w formie rysunków zamiennych. Po wszystkie szczegóły zapraszamy do kontaktu z naszą pracownią – my także mamy nasze projekty domów z pakietem energooszczędnym w ofercie. Po 1 stycznia 2021 każdy inwestor i projektant będzie już zmuszony do przestrzegania nowych przepisów, które wtedy wejdą w życie. Rozstrzygający jest moment, w którym wydana będzie decyzja o pozwoleniu na budowę. Jeżeli nastąpi to jeszcze w tym roku, to bez względu na to, kiedy dokonamy odbioru budynku obowiązują nas jeszcze „stare przepisy”. Tak więc postępując zgodnie z maksymą „co masz zrobić jutro, zrób dziś” nic nie tracimy, a wręcz zyskujemy wolną rękę w kwestii wyboru, w jakim standardzie będzie wybudowany nasz dom, i przede wszystkim za jakie pieniądze. Na pewno warto jest nie odkładać decyzji o zakupie projektu domu i oddaniu go do adaptacji na koniec roku, bo po prostu możemy nie zdążyć uzyskać pozwolenia na budowę na starych warunkach. Mamy też subiektywne odczucie, że po chwilowym zmniejszeniu ruchu w branży budowlanej spowodowanym epidemią koronawirusa i ograniczeniami z niej wynikającymi, już po zniesieniu wszystkich obostrzeń najprawdopodobniej będzie zdecydowanie trudniej znaleźć dobrych wykonawców mających wolne moce przerobowe. Byłby to następny argument za tym, by nie odkładać budowy domu na przyszły rok. Oczywiście jest to z naszej strony próba przepowiadania przyszłości, a jaka będzie sytuacja za rok dowiemy się właśnie dopiero wtedy. Na pewno warto jest być przygotowanym na różne scenariusze wydarzeń, a prawomocne pozwolenie na budowę domu leżące w naszej szufladzie taki komfort nam niewątpliwie zapewni.